"WĘDRUJĄCA WIELKANOCNA OPOWIEŚĆ"
Przed świętami Wielkanocnymi, w naszym przedszkolu oraz we współpracy z przedszkolem w Klementowicach odbyła się wyjątkowa, pełna kreatywności akcja. Dzieci ze wszystkich grup, razem ze swoimi nauczycielami, połączyły siły, aby wspólnie wymyślić niezwykłą wielkanocną opowieść. Każda grupa wnosiła do niej własne pomysły, bohaterów i zwroty akcji, dzięki czemu powstała historia pełna przygód i świątecznej atmosfery.
Praca nad opowieścią była dla dzieci nie tylko świetną zabawą, ale także okazją do rozwijania wyobraźni, współpracy i umiejętności językowych. Dziś z radością prezentuję efekty ich twórczej pracy — dowód na to, że kiedy łączymy pomysły, powstają naprawdę wyjątkowe rzeczy.
Zapraszamy do zapoznania się z naszą wielkanocną historią i do wspólnego przeżywania jej magicznego klimatu.
"Wędrująca Wielkanocna Opowieść"
W małej norce w lesie mieszkał mały zajączek o imieniu Łatek. Był on cały biały, z jednym czarnym uchem i czarną plamką na oku. Pewnego dnia przyszła mu do głowy myśl:
- Już niedługo Wielkanoc! Muszę się przygotować! – pomyślał Łatek.
Zajączek postanowił, że zacznie przygotowywać pisanki. Niestety nigdzie nie mógł znaleźć ani jajek, ani farbek, ani flamastrów.
- Muszę to wszystko kupić. Czas wybrać się do sklepu! – postanowił Łatek. (oddział III)

Zajączek Łatek poszedł do sklepu i znalazł tam: flamastry, farby i kurkę Złotopiórkę. Zajączek poprosił aby kurka zniosła jajka na pisanki. Kurka obraziła się i nie chciała znosić jajek, więc Łatek kupił jej pyszne (słodkie) ziarenka. Złotopiórka zniosła dwa złote jajka, ale nie chciała ich oddać na pisanki. Zajączek Łatek zrobił smutną minkę, ale spotkał czarną kurkę która mu zniosła trzy czarne jajka. (oddział II)

- Jesteś cudowna czarna kurko! – powiedział zajączek Łatek podskakując z radości.
Czarna kurka zawsze marzyła o tym, aby jej jajka były kolorowe. Powiedziała o tym marzeniu Łatkowi. Zajączek nie zastanawiając się, ani chwili dłużej powiedział:
- Kurko! Możemy Twoje jajka ozdobić i zrobić z nich piękne pisanki! (oddział I)

Łatek natychmiast zabrał się do pracy. Wyczarował na skorupkach najpiękniejsze wzory jakie widział świat. Każda była małym dziełem sztuki: jedna w kropki, inna w paski, a jeszcze inna z wymalowanymi niezapominajkami. Gdy skończył, ostrożnie zapakował pisanki do wiklinowego koszyka i pomaszerował z czarną kurką do jej domku. Jednak tuż obok, w sąsiednim ogrodzie, zauważyli coś niepokojącego. Trójka dzieci – Ania, Staś i mały Krzyś – siedziała w ogrodzie z posępnymi minami. Zajączek chciał poprawić dzieciom humor. Łatek i czarna kurka wymienili porozumiewawcze spojrzenia i wpadli na genialny plan. Podczas gdy dzieci weszły na chwilę do domu, Łatek i kurka porozkładali kolorowe pisanki w różnych miejscach w ogrodzie, a na środku trawnika postawili pusty koszyczek i karteczkę z napisem: „Zajączek wielkanocny zgubił swoje skarby – kolorowe pisanki i prosi o pomoc w ich poszukiwaniach”. (oddział VI)

Kiedy dzieci wróciły do ogrodu bardzo się zdziwiły. Pierwszy zauważył pusty koszyk Krzyś. Podbiegł do niego i na głoś przeczytał treść liściku.
- Słuchajcie! Zajączek potrzebuje naszej pomocy! – zawołał z przejęciem.
Dzieci poczuły ducha przygody. Zaczęły przeglądać każdy krzaczek i sprawdzać kępki trawy. Ania znalazła pierwszą pisankę, tę w niezapominajki, ukrytą w donicy z tulipanami. Krzyś z radością wyłowił z kępki trawy pisankę w kropki. Staś znalazł pasiastą pisankę w misce psa Azorka. Łatek i czarna kurka, ukryci tuż za płotem, z radością obserwowali tę scenę. Czuli ogromną satysfakcję na widok uśmiechniętych dzieci. Gdy koszyk się zapełnił… (oddział V)

… jedna z pisanek zaczęła delikatnie drżeć. Najpierw cicho, jakby nieśmiało, potem coraz wyraźniej – aż w końcu na jej skorupce pojawiła się drobna rysa. Staś, Ania i Krzyś spojrzeli po sobie z niedowierzaniem.
- Widzieliście to? – szepnęła Ania.
Pęknięcie powiększało się, a ze środka dobiegło ciche „pi, pi”. Po chwili skorupka rozchyliła się na dwie części i ich oczom ukazał się maleńki, złocisty kurczaczek. Jego piórka mieniły się jak promienie słońca, a oczka błyszczały ciekawością.
- To cud! – zawołał Krzyś.
- Nazwijmy go Złotek! – zaproponował Staś.
Kurczaczek zapiszczał radośnie, jakby zgadzał się z tym imieniem. Gdy tylko dotknął go promień porannego słońca, zrobiło się jeszcze jaśniej, jakby świat na chwilę nabrał złotego blasku. Dzieci szybko zauważyły, że Złotek nie jest zwyczajnym kurczaczkiem. Gdziekolwiek się pojawił działy się małe cuda… (oddział IV)

Dzieci zabrały złotego kurczaczka do domu. Zaopiekowały się nim, nakarmiły go, wyczesały mu piórka i wzięły na spacer. Kurczaczek był bardzo wesoły i wdzięczny dzieciom za wspaniałą opiekę. Powiedział, że może spełnić ich trzy życzenia. Dzieci zastanawiały się bardzo długo o co poprosić czarodziejskiego kurczaka. Ania poprosiła o to, żeby wszyscy ludzie dbali o przyrodę, Staś o piękne kwiaty dla każdej mamy, a Krzyś zwrócił się z prośbą o to, żeby każdy był miły, sympatyczny i uczynny dla drugiego człowieka. Dzieci wypowiedziały swoje życzenia. Nagle pojawiła się tęcza a na niebie tysiące kolorowych gwiazd. Kurczakowi rozbłysły piórka i zaświeciły się oczy. Przez kilka minut otaczający świat zamienił się w bajkową krainę… (oddział VII)

Dzieci zobaczyły przed sobą tęczowego jednorożca. Nagle przyszedł drugi, ale czary jednorożec. Tęczowy jednorożec potrafił malować świat na kolorowo. Dlatego dzieci chciały zaprosić go do swojego przedszkola. Jednorożec mógłby pomóc dzieciom pomalować jajka do wielkanocnego koszyka. Czarny jednorożec był zły i niszczył wszystko co kolorowe. Ania, Krzyś i Staś postanowili wymyśleć zaklęcie, które spowoduje, że czarny jednorożec zniknie. Poprosili o pomoc złotego kurczaczka. (oddział VIII)

Kurczaczek był mądry i znał wiele wielkanocnych tajemnic.
- Jeżeli chcecie pomóc – zapiszczał delikatnie – musicie użyć nie tylko zaklęcia, ale i dobrego serca. Czarny jednorożec nie zawsze był zły. Dzieci spojrzały zdziwione po sobie.
- Jak to? – zapytał Krzyś – Przecież on wszystko psuje!
- Bo zapomniał czym jest radość. – odpowiedział kurczaczek - Kiedyś też był kolorowy.
- To może zamiast go przeganiać pomożemy mu przypomnieć sobie kolory? – odrzekł zajączek.
Łatek przyniósł jajka, a dzieci zaczęły malować pisanki. Każda była inna: w kropki, paski, serca, kwiatki, gwiazdki. (grupa „Biedronki” – Gminne Przedszkole w Klementowicach)

Wokół zrobiło się kolorowo. Czarny jednorożec patrzył z boku, aż w końcu podszedł bliżej.
- Spróbuj – powiedział Staś i podał mu jajko.
Czarny jednorożec zawahał się, po chwili dotknął jajko rogiem i… pojawił się niebieski wzorek.
- Udało się! – zawołała Ania.
Z każdą chwilą czarny jednorożec odzyskiwał kolory. Nie trzeba było żadnego zaklęcia, wystarczyła wielkanocna magia przyjaźni. Kiedy koszyczek zapełnił się kolorowymi pisankami, żółty kurczaczek uśmiechnął się i powiedział:
- Teraz Wielkanoc będzie wyjątkowa!
A Łatek? Łatek był najszczęśliwszym zajączkiem na świecie, bo odkrył, że najpiękniejsze pisanki powstają wtedy, gdy maluje się je razem. (grupa „Pszczółki” – Gminne Przedszkole w Klementowicach)

ROZSTRZYGNIĘCIE MIĘDZYPRZEDSZKOLNEGO KONKURSU FOTOGRAFICZNEGO „ZWIASTUNY WIOSNY W OBIEKTYWIE”
Z przyjemnością informujemy, że nasz wiosenny konkurs został rozstrzygnięty. Otrzymaliśmy wiele zdjęć, które zachwyciły komisję swoją jakością i pięknem. Na zwycięzców czekają dyplomy oraz nagrody, które zostaną wręczone im osobiście. Wszystkie dzieci biorące udział w konkursie otrzymają pamiątkowe dyplomy. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za udział i ogromne zaangażowanie.

DZIEŃ KOLOROWEJ SKARPETKI I SPOTKANIE Z PANIĄ WIOSNĄ
W naszym przedszkolu Pierwszy Dzień Wiosny upłynął w wyjątkowo radosnej i kolorowej atmosferze. Świętowaliśmy Dzień Kolorowej Skarpetki, który jest symbolem akceptacji, różnorodności i solidarności z osobami z zespołem Downa. Tego dnia dzieci i nauczyciele przyszli w barwnych skarpetkach nie do pary, pokazując, że każdy z nas jest wyjątkowy i ważny. Rozmawialiśmy o tym, jak pięknie różnimy się od siebie i jak wiele możemy się od siebie nauczyć.
To jednak nie koniec atrakcji. Nasze przedszkole odwiedził wyjątkowy gość — Pani Wiosna. W kwiatowym stroju, z koszem pełnym kwiatów i uśmiechem na twarzy, wprowadziła dzieci w świat budzącej się do życia przyrody. Przedszkolaki wspólnie z Panią Wiosną śpiewały piosenki, a także rozmawiały o pierwszych oznakach wiosny i zmianach zachodzących w przyrodzie.
To był udany dzień! :)

